Firletkowe recenzje #1

Nadszedł TEN dzień. Dzień, w którym publikuję swoją pierwszą recenzję (bądź jej próbę). Dziś na tapecie kordonki Anchor Freccia. Do mych szczęśliwych łapek trafiły trzy motki, każdy innej grubości: 6, 12 i 16. Każdy po 50 g, co daje nam kolejno 175 metrów, 285 metrów i 385 metrów.

1


Na początek podkreślę, że Anchor Freccia to 100% bawełna. To z całą pewnością bardzo ważna informacja 🙂

Kordonki są dostępne w motkach po 50, 100 i 200 g. Długość nitek w zależności od ich grubości i zależnie od motka na który jest nawinięta prezentuje się następująco:

gr

Na zdjęciu widać również dostępne grubości kordonka. Najgrubszy to kordonek 6, najcieńszy 25. Pod każdym oznaczeniem grubości widnieją sugerowane rozmiary szydełek, którymi należy pracować na danej nitce. A więc kolejno:

6 – szydełko 1,75-2,00

– szydełko 1,50-1,75

12 – szydełko 1,25-1,50

16 – szydełko 1,00-1,25

20 – szydełko 0,75-1,00

25 – szydełko 0,60


Ilość dostępnych kolorów naprawdę mnie zaskoczyła! Naliczyłam 66 kolorów oraz 28 melanży.

COL1

m1-2

Na banderoli można znaleźć informacje o tym, w jaki sposób poprawnie pielęgnować kordonek. Jako, że jest to 100% bawełna, temperatura w jakiej można ją prać jest bardzo wysoka, bo aż 95 stopni, prasować również można w maksymalnej temperaturze (wyjątkiem są tu kordonki melanżowa, dla których maksymalna temperatura to 45 stopni). Producent zastrzega by na kordonku nie stosować żrących środków chemicznych, nie chlorować i nie suszyć w pralce.

Najcieńszy kordonek, jaki przyszło mi przetestować, to 16. Pierwszy raz pracowałam na tak cienkiej nitce. Zaczęłam od większego proponowanego przez producenta szydełka, ale pracowało mi się średnio wygodnie. Jednak gdy do łapki wzięłam szydełko 1,00 praca zaczęła iść sama! Podobne odczucia przy pozostałych dwóch kordonkach. Wygodniej mi pracować tymi mniejszymi szydełkami.

Najcieńszy kordonek, biały, wykorzystałam do wyprodukowania gwiazek (tudzież płatków śniegu). Produkcja jeszcze nie została zakończona, kolejne choinkowe ozdoby z Frecci są w planach.gwiazdki

Nie do końca miałam pomysł na melanżowy kordonek (grubość 12). Postanowiłam więc, że zrobię drobiazg w postaci zakładki.

zakładka

Gdy do ręki wzięłam ostatni kordonek Anchor Freccia (grubość 6) z miejsca wiedziałam, że zrobię serwetkę.

serwetka

Wszystkie swoje dziergadła wykrochmaliłam przy użyciu ługi i jestem baaardzo zadowolona z efektu. Do zakładki i serwetki ługę rozcieńczyłam wodą, żeby nie były za sztywne, ale jako, że do eksperta w tej dziedzinie jeszcze TROCHĘ mi brakuje wyszły z lekka za sztywne jak na mój gust.


Chcąc jakoś krótko podsumować moją przygodę z Anchor Freccia powiem tylko, że to świetnej jakości nitka. Praca z tym kordonkiem to czysta przyjemność, a nitka wręcz sama chodzi po szydełku 🙂 z całego serca polecam każdemu kto lubi pracować na kordonku!

By zapoznać się z pełną ofertą producenta, zachęcam do kliknięcia w poniższy baner, warto!

Red Heart_ logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s